Gimnazjaliści z Nowej Wsi zapraszają do kawiarenki u Franciszkanów

Po wielkopostnej przerwie, od 15 kwietnia br., uczniowie w Nowej Wsi ponownie zapraszają wszystkich chętnych, szczególnie sympatyków kęckiego Klasztoru Franciszkanów, do klasztornej kawiarenki „Pod Aniołami”.

 

Młodzi wolontariusze wraz z opiekunami (nauczycielami, innymi pracownikami szkoły, chętnymi rodzicami) już od dwóch lat (z przerwami na okres wakacji oraz Wielkiego Postu) zapewniają gościom niedzielną chwilę wytchnienia nad przysłowiową „kawą”, pysznymi deserami lodowymi i smacznym – zazwyczaj domowym – ciastem. Często można także skosztować grochówki, żurku, czy też innego dania przygotowanego z kolei przez klasztorną kucharkę. W upalne niedziele można się ochłodzić nie tylko przy lodach i zimnych napojach, ale również odetchnąć chłodniejszym powietrzem wśród klasztornych murów. Można się także wybrać na spacer po ogrodzie, do którego często zachęcają sami zakonnicy. Oni również bardzo chętnie zaglądają do kawiarenki.

A to wszystko mimochodem, bo tak naprawdę głównym celem prowadzenia kawiarenki jest pomoc dzieciom w Togo, w Afryce. Klasztorną kawiarenkę wyróżnia również to, iż nikt z gości nie dostanie tutaj rachunku do zapłacenia. Na drzwiach wejściowych wisi za to specjalny koszyczek, do którego każdy, kto ma takie życzenie może wrzucić dowolny datek. Zebrane w ten sposób ofiary, po odliczeniu kosztów związanych z bieżącym zaopatrzeniem kawiarenki, przeznaczone są na akcję „Adopcja na odległość”, która z kolei jest częścią Misyjnego Programu Pomocy Edukacyjnej „Nadzieja”. Projekt ten to przyjęcie do swojego życia ubogiego dziecka z kraju misyjnego i zapewnienie mu możliwości edukacji. Poprzez misjonarza, mieszkające daleko od siebie osoby, różniące się językiem, kolorem skóry i kulturą, stają się sobie bliskie. Każdy, kto pragnie włączyć się w program, zobowiązuje się do opłacenia kosztów edukacji dziecka przez okres przynajmniej jednego roku. Po upływie tego czasu, można przedłużyć swoje zobowiązanie wobec dziecka, aż do ukończenia szkoły.

W chwili obecnej liczna grupa wolontariuszy z w Nowej Wsi może się poszczycić tym, że wspólnie wspiera finansowo podstawową edukację kilkunastu dzieci z Togo, maleńkiego kraju położonego w zachodniej części Afryki. Są to osoby najbardziej potrzebujące: sieroty, dzieci, którym rodzice z powodu biedy nie są w stanie zapewnić dostępu do nauki, czy nawet zaspokoić najbardziej podstawowych potrzeb. Niejednokrotnie w ramach takiej pomocy dzieci otrzymują również posiłek, który – zdarza się – że bywa dla nich głównym posiłkiem dnia. Mówił o tym o. Jonasz, polski misjonarz pracujący w Togo, który w 2010 r. odwiedził kawiarenkę, aby osobiście podziękować młodzieży i opiekunom za tak ogromne zaangażowanie.

Gimnazjaliści, którzy tak wspaniale angażują się w prowadzenie kawiarenki, mogą być dumni, że mają szansę być uczestnikami dobroczynnego działania o tak globalnym znaczeniu. To niedzielne kelnerowanie, choć z pozoru może wydawać się czynnością bardzo zwyczajną, to ma jednak szczególny wymiar. Staje się ono bowiem dla naszej młodzieży bezpośrednią okazją do umożliwienia pewnej grupie potrzebujących rówieśników, a mieszkających w innym zakątku świata, lepszego startu w dorosłe życie. więcej, jest wspaniałym sposobem na bezinteresowne uwrażliwianie młodzieży, jak również dorosłych na potrzeby drugiego człowieka. Może być też doskonałą alternatywą dla bezużytecznie spędzanego wolnego czasu przed telewizorem, czy komputerem. Ponadto taka działalność w ramach wolontariatu idealnie wpisuje się w naukę Jana Pawła II, który głosił, że „wszyscy chrześcijanie, członkowie Kościoła, na mocy Chrztu Świętego są współodpowiedzialni za działalność misyjną”.

Kawiarenka jest czynna w każdą niedzielę od godz. 9:00 do ok. 14:00.

Agata Spila
w Nowej Wsi

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności, Inne, Społeczne i oznaczony tagami , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

1 odpowiedź na Gimnazjaliści z Nowej Wsi zapraszają do kawiarenki u Franciszkanów

  1. Yeti pisze:

    Co to znaczy cytat ..bezużytecznego spędzenia czasu przed telewizorem czy Komputerem…może piszący patrzy bezmyślnie w ekran większość na pewno , nie pomoc dzieciom w Togo można pęknąć ze śmiechu „adopcja na odległość” „misyjny program edukacji dzieci „przecież to kolejna ściema tak jak z tymi uzdrowieniami podczas ” seansów „”w klasztorze podczas uzdrowień aby był większy „przerób” uzdrawiająco ręce na głowach ludziom oprócz o. zakonnika kładli —kościelny i nawiedzony pan z Nowej Wsi o nazwisku F…. Rosjanie a dokładnie Patriarcha Rosji wywalili takich „edukatorów misyjnych „to trzeba spróbować złupić Afrykę wielu Hiszpanów tam z krzyżem było ale może coś zostało -miłośnik dzieci normalnie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Czas na wpisanie wyniku operacji minął. Proszę przeładować CAPTCHA za pomocą ikonki (strzałki).

*