Niwa Nowa Wieś – Zieleńczanka Zielonki 1:0 (0:0)

Niwa Nowa Wieś odniosła kolejne zwycięstwo na czwartoligowych boiskach. Tym razem Andrzeja Tomali pokonali na własnym terenie Zieleńczankę Zielonki 1:0 (0:0).

 

 

Niwa Nowa Wieś – Zieleńczanka Zielonki 1:0 (0:0)

 

1:0 – Mariusz 59′
Sędziował: Mateusz Czerwień (Myślenice)
Niwa: Artur Kuźma – Szymon Nowicki , Tomala, Wojciech Góral, Tomasz Chwierut – Konrad Bączek, Mariusz Piskorek (78′ Piotr Merta), Przemysław Tlałka (66′ Sebastian Kajor), Łukasz Ryłko – Adam Żmuda (88′ Bogdan Swarzyński), Przemysław Dudzic.
Zieleńczanka: Jakub Wyka – Michał Cieszyński , Krzysztof Szumiec, Adrian Sadowski , Kamil  Kaczmarczyk (46′ Dariusz Mielec) – Michał Żywczak (75′ Jacek Bulak), Piotr Gładysz , Rafał Słota, Mateusz Kubiak (75′ Piotr Mitka), Tomasz Kawa – Adrian Pogan  (46′ Tomasz Dudek ).
Spotkanie rozgrywane w Wielką Sobotę pomiędzy dziesiątą w tabeli Niwą Nowa Wieś, a przedostatnią Zieleńczanką Zielonki niespodziewanie rozpoczęło się od przewagi gości. Wraz z początkiem meczu gracze z Zielonek próbowali utrzymywać się przy piłce i prowadzić grę, choć pierwszy strzał w tym meczu oddali nowowsianie, a konkretnie Przemysław Tlałka. Kapitan Niwy posłał mocny strzał w kierunku bramki strzeżonej przez Jakuba Wykę, jednak uderzenie było o tyle mocne, co niecelne. W odpowiedzi piłka znalazła się w polu karnym Niwy i zamykający akcję Tomasz Kawa posłał futbolówkę w kierunku bramki, jednak dobrze zachował się Artur Kuźma, który zastąpił między słupkami kontuzjowanego Jacka Felscha. Młody bramkarz Niwy odbił instynktownie piłkę i ta wyszła na rzut rożny. Niwa najlepszą okazję do zdobycia gola miała w 4 minucie gry. Wówczas składną akcję z prawej strony boiska przeprowadził Tlałka z Szymonem Nowickim i ten pierwszy dograł w pole karne. Piłkarze gości zdołali co prawda wybić piłkę w okolice 20 metra, a tam czekał już Tomasz Chwierut. Defensor Niwy spokojnie przyjął piłkę i uderzył w kierunku dalszego słupka, jednak w zdobyciu gola przeszkodziła poprzeczka.
Emocje zaczęły się po przerwie. Na szczęście to Niwa objęła prowadzenie w 59 minucie, kiedy to Przemysław Dudzic przeprowadził prawym skrzydłem i dograł w pole karne, a tam czekał już Mariusz Piskorek, który nie zwykł marnować takich okazji i jak się później okazało zdobył jedyną bramkę w tym meczu.
59 minuta spotkania. Dudzic dogrywa – strzela – Niwa prowadzi.
Z biegiem czasu goście atakowali coraz śmielej i coraz większą liczbą graczy. Emocje sięgnęły zenitu w ostatnich minutach. Najpierw jeden z zawodników gości dogrywał wzdłuż linii piątego metra, a tam Szumiec niefortunnie przyjął piłkę i okazja przepadła. Później Dudzic stanął „oko w oko” z Wyką i zdecydował się na minięcie golkipera gości, jednak ten wygarnął mu piłkę spod nóg. Chwilę później ponownie w roli głównej Dudzic – tym razem wymanewrował jednego z defensorów i trafił w poprzeczkę. W ostatnich minutach szczęścia próbowali jeszcze Łukasz Ryłko i Bogdan Swarzyński, ale i im szczęścia zabrakło, bo na drodze do zdobycia bramki po raz kolejny stanęłaR0;poprzeczka.
Mimo jednobramkowego zwycięstwa Niwy, gracze z Zielonek zaprezentowali się z bardzo korzystnej strony i przy odrobinie szczęścia mogli w Nowej Wsi zdobyć punkty. Patrząc jednak z drugiej strony, to jeśli graczy Niwy nie zawodziłaby skuteczność, goście mogliby wyjechać z bagażem kilku goliR0;

GALERIA zdjęć dostępna pod tym adresem
kliknij.
Tekst i zdjęcia:
Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności, Społeczne, Sportowe i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Czas na wpisanie wyniku operacji minął. Proszę przeładować CAPTCHA za pomocą ikonki (strzałki).

*