Turniej piłkarski na Orliku w Nowej Wsi

W środę 18 lipca 2012 r. na orliku w rozegrano zawody piłkarskie z udziałem chłopców z rocznika 96-98. W szranki stanęły: Dzikie Kobry, Armia Kapitana Bomby i Nie Wiem..to znaczy: ja wiem… (chodzi o zespół występujący pod nazwą: Nie Wiem).

W meczu inauguracyjnym spotkały się Dzikie Kobry z Armią Kapitan Bomby. Bezapelacyjne i wysokie zwycięstwo 14:2 odniósł zespół Kuby „Krecika” Makowskiego, w którego szeregach pierwszoplanowe role odegrały „najmłodsze kobry”: Konrad „Kondi” Brzeski i Piotrek Klimczyński (wspomagane przez „łącznika” Wojtka Kózkę), kąsające, raz po raz, rywala indywidualnymi i dwójkowymi akcjami.

Drugi mecz pomiędzy kobrami a Nie Wiem okazał się być nie tylko pojedynkiem kolegów z reprezentacji szkoły (z jednej strony barykady mieliśmy między innymi: Makowskiego, Kózkę, Luranca, z drugiej: Zwaryczuka, Michałowskiego, Dubiela, Nycza i Mertę), ale też i meczem na szczycie – z dramaturgią, z emocjami i nieoczekiwanymi zwrotami akcji, którymi śmiało można by obdzielić co najmniej kilka innych spotkań. Do konfrontacji Nie Wiem przystąpiła bez najmniejszego respektu dla rywala i mimo niefortunnego początku (stracona w pierwszej minucie bramka) do przerwy zdominowała plac gry i zasłużenie objęła prowadzenie 3:1. Kobry, by jeszcze w tym meczu coś ugrać, musiały zaryzykować i zaatakować – i tak zrobiły (po przerwie zmęczonych już nieco „maluchów” Brzeskiego i Klimczyńskiego wsparł Kuba Makowski, grający do tej pory, z Konradem „Kasą” Kasolikiem, w tyłach). Niestety, ta zagrywka wiązała się z ryzykiem odsłonięcia się i – rzeczywiście! – doświadczeni rywale (w roli głównej: Kamil „Dumel” Dubiel) wykorzystali to bezlitośnie, punktując niebiesko-czarnych z kontry. Wystarczy spojrzeć jak kształtował się wynik: 1:4.. 2:4.. 2:5.. 2:6.. (przy tym rezultacie na zegarze było 12 minut do końca spotkania!).. i gdy drużyna Nie Wiem witała się już z przysłowiową „gąską”, nastąpił niesamowity zwrot akcji. Dzikie Kobry strzeliły trzecią bramkę, potem czwartą i wtedy chyba – poczuwszy, że w tym meczu nie wszystko jeszcze stracone – z ogromną determinacją „poszły na całość” (szalał Makowski, a i maluchy odzyskały wigor!). Świetnie spisujący się między słupkami Dominik Nycz z Nie Wiem, dwoił się i troił, ale przed utratą dalszych bramek swego zespołu nie uchronił. Dzikie Kobry najpierw doprowadziły do wyrównania 6:6, a na minutę przed końcem strzeliły zwycięską bramkę! Niesamowity, pasjonujący mecz, przy tym stojący na wysokim piłkarsko poziomie!

W ostatnim spotkaniu, zamykającym orlikowe zmagania, chłopcy z Nie Wiem i z Armii Kapitana Bomby, zdając sobie sprawę, że złoto jest już poza ich zasięgiem, zagrały otwarty, bardzo radosny i obfitujący w bramki futbol. 20:13 – ho..ho.. taki wynik to nawet w hokeju należy do rzadkości..

Na zakończenie zawodów animator orlika i zarazem organizator turnieju wręczył zawodnikom wszystkich trzech zespołów medale, ufundowane przez Gminy Kęty. Pamiątkową koszulkę otrzymał król strzelców, Kamil Dubiel z ekipy Nie Wiem (12 bramek).

Zawody  sędziował Pan Krzysztof Piekiełko.

Klasyfikacja końcowa:

1. Dzikie Kobry – 6 pkt

2. Nie Wiem – 3 pkt

3. Armia Kapitana Bomby – 0 pkt

Składy:

Dzikie Kobry: Jakub Makowski, Sebastian Luranc, Konrad Kasolik, Radosław Merta, Konrad Brzeski, Piotr Klimczyński.

Nie Wiem: Bartek Zwaryczuk, Kamil Dubiel, Dominik Merta, Szymon Michałowski, Mateusz Nycz, Krzysztof Katański, Michał Sordyl, Dawid Grzesło.

Armia Kapitana Bomby: Radek Żmuda, Piotr Czerwik, Jakub Witek, Jakub Łazarz, Szymon Kramarczyk, Szymon Gałuszka.

Paweł Kłaput

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności, Inne, Społeczne, Sportowe i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Czas na wpisanie wyniku operacji minął. Proszę przeładować CAPTCHA za pomocą ikonki (strzałki).

*