Relacja z 3. kolejki KALPN 2015 (tabele)

Liga piłkarska - podsumowanieZapraszamy do lektury relacji z 3 kolejki .

27.04.2015

Chłopaki z Ośki – Last Minute 7:4

Pierwszy mecz trzeciej kolejki rozpoczął się od zdecydowanych ataków drużyny Last Minute. Konrad Grządziel uruchomił dobrym podaniem Mariusza Bułasia ale występujący po raz pierwszy w tym sezonie w bramce Ośki Wojciech Sordyl spisał się bez zarzutu. Przy kolejnej interwencji przyszedł mu w sukurs słupek po uderzeniu głową Rafała Makowskiego. Co się nie udało jednym udało się drugim i już pierwsza składna akcja Chłopaków przyniosła im prowadzenie. Kuba Januszek rozegrał klepkę z Radkiem Oczko i pięknym strzałem z powietrza nie dał szans goalkeeperowi przeciwnika. Uprzedzając nieco fakty musze napisać, że bramki w tym meczu były naprawdę rzadkiej urody. Po minucie był już remis. Mateusz Królicki zagrał długą prostopadła piłkę do Bułasia a jeden z obrońców Ośki się z nią minął i Mariusz w ekwilibrystyczny sposób piętą skierował ją do bramki. Znów lepsze sytuacje stwarzali Laści. Z dystansu próbował Bułaś a z kąta Makowski ale górą był bramkarz Ośki. Niewykorzystane sytuacje szybko się zemściły i w 9 minucie Jarek Kuder urwał się prawą stroną i posłał precyzyjny strzał w długi róg bramki Sebastiana Wyrzykowskiego.  Odpowiedział w fantastyczny sposób Królicki. Z koła środkowego posłał potężną bombę w okienko bramki bezradnego Sordyla. Chwilę później Rafał Makowski zakręcił obrońcą przeciwnika w narożniku boiska i z lewej nogi oddał precyzyjny strzał dając swojej drużynie prowadzenie. Była dopiero 13 minuta a sytuacjami można by obdzielić kilka meczy. Od tego momentu Laści nieco się cofnęli i z poświęceniem bronili dostępu do własnej bramki. Taktyka ta opłaciła się do 20 minuty. Kuba Januszyk mocno wstrzelił piłke z autu a Makowski wślizgiem jej dotknął i tym sposobem Ośka doprowadziła do remisu. Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 3:3 ale to Last Minute stworzyli dużo więcej klarownych sytuacji. Pierwsze 10 minut drugiej połowy to pokaz nieskuteczności z obu stron. Sytuacje sam na sam zmarnowali Wojnar z Ośki i Grządziel z Lastów a strzały z dystansu z obu stron skutecznie bronili obaj bramkarze. Dopiero w 38 minucie akcję rodem z największych stadionów przeprowadzili Chłopaki z Ośki. Adam Wojnar zgrał klatką piłkę do Kuby Januszyka a ten znów z woleja trafił tuż przy słupku.2 minuty później Adam Wojnar dostał precyzyjne podanie od Przemka Śleziaka i podwyższył prowadzenie Ośki. Last Minute złapali kontakt w 45 minucie kiedy do z pozoru niegroźnego strzału Grządziela nogę dołożył Królicki całkowicie myląc bramkarza. Kiedy wydawało się, że bramka ta doda im skrzydeł to Sebastian Blachura głową umieścił piłkę w bramce Wyrzykowskiego całkowicie je podcinając tej ekipie. Dobił ich jeszcze w ostatniej akcji meczu Wojnar wykorzystując sytuację sam na sam. Z ilości stworzonych sytuacji mecz wcale nie musiał skończyć się zwycięstwem Chłopaków z Ośki ale w piłce liczy się to co w „sieci”!

Profi – Alumetal 5:3

Drugi mecz poniedziałkowego wieczoru rozpoczął się bardzo sennie. Pierwsze 5 minut to wzajemne badanie sił i sporo walki w środku pola o przejęcie inicjatywy. Dopiero w 6 minucie Piotr Mąsior sprytnie przejął piłkę zagraną przez Adama Hawro do środka ale jego lob trafił w słupek. Odpowiedział Wojtek jura ale na posterunku był Wojtek Wiktor. W bramce Profi z konieczności wystąpił Przemek Krzywdziak i w 12 minucie sprawdził go Jerzy Kasolik ale „Krzywy” pokazał, że i bronić potrafi. W 13 minucie na rajd zdecydował się Mateusz Musiał i po przebiegnięciu 20 metrów kropnął z dystansu w sam róg bramki Wiktora. Bardzo szybko mógł odpowiedzieć Przemek Sroczyński ale ze swojej połowy trafił w słupek bramki Krzywdziaka. Remis nadszedł w 15 minucie kiedy Mąsior wykonywał rzut wolny ale piłka po jego strzale trafiła w słupek a czujnie na linii bramkowej znalazł się Kasolik poprawiając strzał kolegi. W kolejnych minutach pierwszej połowy do ataku przystąpili występujący w czerwonych trykotach zawodnicy Profi. Dominik Nycz obił słupek, Wojtek jura strzelił obok słupka a z kolejną próbą Nycza poradził sobie Wiktor. W 20 minucie na prowadzenie wyszedł Alumetal. Przemek Sroczyński posłał daleką piłkę do przodu, Jerzy Kasolik sprytnie (?) przepuścił ją między nogami a Robert Czygier trafił do bramki. Przed przerwą do remisu mógł doprowadzić Musiał ale jego strzał trafił w poprzeczkę. Druga połowa rozpoczęła się identycznie jak pierwsza z tym, że środek pola opanowali czerwoni ale nic z tego nie wynikało. W 35 minucie w zamieszaniu pod bramka Krzywdziaka Czygier sprytnie wycofał piłke do Leszka Młocka a ten wiedział już co z nią czynić i skierował ją do siatki. Profi od tego momentu rzucili wszystkie swoje siły do ataku a Alumetal mając tylko dwóch zawodników na zmianę w tym kontuzjowanego Ulmana skupił się na skomasowanej obronie. W 42 minucie czerwoni złapali kontakt. Wojtek Wilk uderzał sprzed pola karnego, jego strzał sparował Wiktor ale z boku znalazł się Nycz i dobił piłkę do bramki. Minutę później do remisu doprowadził Adam Hawro uderzając ze szpica z narożnika pola karnego a na domiar złego w tym momencie do pracy musiał wyjść Przemek Sroczynski i Alumetal pozostał praktycznie bez możliwości zmiany. Taki obrót sprawy musieli wykorzystać doświadczeni w orlikowych zmaganiach zawodnicy ekipy Olesiaka. W 48 minucie Musiał ograł Roberta Czygiera i ocnym strzałem pokonał Wiktora a w ostatniej minucie stawiający wszystko na jedna kartę metalowcy nadziali się na kontrę, którą wykończył pewnie Bujarek. No cóż Alumetal musi jeszcze poczekać na pierwsze punkty ale zalążki dobrej gry już są i myślę, że jest to kwestia czasu i większej liczebnie kadry.

FC Andrychów –  Bajern 6:2

Spotkanie ekipy zgranej i doświadczonej na orliku z ekipą zgraną i doświadczoną piłkarsko rozpoczęło się zaskakująco od ataku tych drugich. Witkowski zagrał do Fabii ale Rafał przeniósł piłkę nad poprzeczką a strzał po zagraniu z rogu Żurka do Witkowskiego obronił Siwek. Oczywiście Bajern jak to Bajern zapomniał nieco o obronie i Kamil Gondko po solowym rajdzie bez problemu pokonał Sadlika. Znów dwie próby Bajerantów, Witkowski mocno w krótki róg ale  dobrze Siwek  a zagranie Fabii do Żurka okazało się nieco za mocne i co? I znów solowa akcja Kamila Gądko i 2:0. Kontakt Bajernowi mógł dać Mariusz Żurek ale nie potrafił pokonać Siwka w sytuacji sam na sam ale co się nie udało Mariuszowi udało się Michałowi Witkowskiemu, który popędził z dobitką i mieliśmy już tylko 2:1. Bardzo szybko bo w odstępie niespełna 2 minut rywali pozbawił złudzeń Michał Kubacka i najpierw niesygnalizowanym strzałem z lini pola karnego a następnie soczystym strzałem z dystansu wyprowadził Andrychowian na spokojnie prowadzenie. Przed przerwą ich prowadzenie podwyższył jeszcze Witold Młocek , który na siedząco! wpakował piłkę do bramki Bajernu. Wydawało się, że Bajern ma duzo sytuacji ale to Andrychowianie spokojnie kontrolowali mecz od samego początku do samego końca. W drugiej połowie chcieli chyba oszczędzić trochę rywali i grali bardzo ekonomicznie. Bajern próbował atakować ale brakowało czy to skuteczności jak w 33 minucie po uderzeniu Żurka czy też nieco precyzji w dograniach jak w 35 minucie po zagraniu Roberta Szłapy do Fabii. Popularni u nas „Plackorze” nie pozostawali dłużni i kiedy tylko mieli ochotę pokazywali przeciwnikom, że pomimo rozluźnienia sporym prowadzeniem nadal jak zechcą to są mega groźni. Gondko w 38 minucie zagrał minimalnie za mocno do Kalińskiego bo ten mógłby umieścić piłkę w pustej bramce a błąd Szłapy mógł wykorzystać Cholewka ale przeszkodził mu słupek. W 40 minucie w poprzeczkę z dystansu uderzył Mateusz Gasiorek a Michał Witkowski w słupek i Bajeranci byli coraz bliżej osiągnięcia celu czyli zdobycia drugiej bramki ale celne już atomowe kolejne strzały Witkowskiego z poświęceniem bronił raz Siwek a drugi raz jeden z jego kolegów wykazał się niemałą odwagą i stanął na lini strzału Michała. Kiedy mecz spokojnie miał się ku końcowi to w polu karnym Bajernu Sfaulowany został Grzesiek Cholewka a karnego pewnie wykorzystał Kubacka a po drugiej stronie Rafał Fabia wykorzystał karnego po zagraniu ręką jednego z zawodników przeciwnika. Wynik 6:2 jest naprawdę sprawiedliwy a obie ekipy mają chyba inne cele na ten sezon.

 

Chłopaki z Ośki 7:4 Last Minute
Jakub Januszyk 2 2 Mateusz Królicki
Adam Wojnar 2 1 Mariusz Bułaś
Sebastian Blachura 1 1 Rafał Makowski
Jarosław Kuder 1
samobójcza 1

 

Profi 5:3 Alumetal
Mateusz Musiał 2 1 Jerzy Kasolik
Dominik Nycz 1 1 Leszek Młocek
Bartłomiej Bujarek 1 1 Robertt Czygier
Adam Hawro 1

 

FC Andrychów 6:2 Bajern
Michał Kubacka 3 1 Michał Witkowski
Kamil Gądko 2 1 Rafał Fabia
Witold Młocek 1

 

Księgarnia K3 1:4 Desperaci
Marcin Matusiak 1 3 Michał Mroczek
1 Dawid Wróbel

 

Kojoty 9:1 Stara Paka
Paweł Puchała 2 1 Jacek Urbański
Łukasz Ryłko 2
Mateusz Majda 2
Arkadiusz Orlicki 1
Mateusz Kórec 1
Jan Królicki 1

 

MIEJSCE DRUŻYNA Mecze PKT. Z R P STOSUNEK BRAMEK
1 Kojoty 3 9 3 0 0 20: 6
2 Chłopaki z Ośki 3 7 2 1 0 16: 10
3 Profi Kęty 2 6 2 0 0 12: 5
4 FC Andrychów 2 4 1 1 0 8: 4
5 Stara Paka 3 4 1 1 1 13 : 19
6 Desperaci 3 3 1 0 2 11:13
7 Księgarnia K3 3 3 1 0 2 9:13
8 Last Minute 3 3 1 0 2 9:14
9 Bajern 3 1 0 1 0 10:18
10 Alumetal 3 0 0 0 3 9 : 15

Źródło:
KALPN

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności, Ciekawostki, Inne, Społeczne, Urzędowe i oznaczony tagami , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Czas na wpisanie wyniku operacji minął. Proszę przeładować CAPTCHA za pomocą ikonki (strzałki).

*