Druga kolejka ALF 2012

Druga kolejka ALF. Relacja, tabele, strzelcy.


12.04.2012

Orzeł – Gluty z Kalkuty 4 : 3

Do meczu z „beniaminkiem” ligi Orzeł przystąpił w silnym składzie (z nabytkami: Grzegorzem Szulcem i Rafałem Naglikiem), a mimo to miał spore kłopoty z odniesieniem zwycięstwa, bo Gluty nie tylko grały ostrożnie i konsekwentnie w tyłach, ale też podejmowały odważne próby „ugryzienia” rywala z kontry – na początku meczu miały dwie wyborne, niestety niewykorzystane sytuacje, a że te lubią się mścić więc wkrótce stało się! Orły zdobyły dwie bramki, wyszły na pozornie bezpieczne prowadzenie.. i w tym miejscu „papierkowy” scenariusz wedle którego faworyzowane walczaki miały zaliczyć mecz bez specjalnego wysiłku kończy się. Ekipa Glutów z Kalkuty postawiła wszystko na jedną kartę (najlepszy w jej szeregach Mateusz Królicki, z defensywy przesunął się na szpicę i zaczął siać na przedpolu orłów – nie tylko posturą – spore zamieszanie) i zaatakowała. Na tyle skutecznie, by na kilka minut przed końcem spotkania doprowadzić do remisu 3:3. Niestety, idąc za ciosem i dążąc do zgarnięcia całej puli gluty odsłoniły się i.. zostały skarcone. Boleśnie.

W zespole Glutów z Kalkuty wyróżnił się (już po raz drugi) Mateusz Królicki oraz bramkarz Sebastian Niemiec; w Orle?… hmm..poczekamy do następnego meczu…

FC Sąsiedzi – Oldboje 2 : 11

Początek w wykonaniu Sąsiadów był zupełnie przyzwoity. Przez 10 minut grali z „pasami” jak równy z równym. Niestety, to jest wszystko co można dobrego o sąsiadach w tym spotkaniu powiedzieć. Od 11 minuty zaczęły się mnożyć błędy. W środku pola i w obronie. Małe..większe..i największe.. a takich oldboje – szczwani rutyniarze! – grające w ataku często na jeden, szybki kontakt, nie darują. Zatem skończyło się jak się skończyło..

PS „Pasy” w tym meczu zagrały dwoma, zmieniającymi się w regularnych odstępach czasu, „piątkami”. Widać szanują zdrowie. Szanują siły. Szanują swój wiek. I strzelają bramki.

Starsi ludzie, a mogą.. 🙂

D-Formacja – Los Kojotos 3 : 2

Chwilowa awaria oświetlenia jaka nastąpiła przed tym meczem wymiotła z Stadium zagorzałych sympatyków ALF-a. Został tylko najzagorzalszy czyli piszący te słowa. A sam mecz? Kojoty w mecz weszły kiepsko. Grały bez polotu, bez pomysłu; jakby tego było mało już w pierwszych minutach straciły swego kapitana i lidera, Mariusza Pykę (w pozornie niegroźnej sytuacji skręcił kostkę). Wojownicy wykorzystali taką sytuację. Zaatakowali i stworzyli sobie kilka bardzo dobrych sytuacji bramkowych, ale ich (łącznie z karnym, egzekwowanym przez Tomasza „Fułka” Majdonia) nie wykorzystali. Co się jednak odwlecze to nie uciecze. Bramki dla wojowników w końcu padły i dały im już drugie w tych rozgrywkach zwycięstwo. Los Kojotos nadal bez punktów, ale na plus w tym meczu trzeba im zaliczyć to, że grając podstawową „szóstką” bez zmienników, ambitnie, do końca, nie odpuszczali i doszli nawet D-Formację na jedno „oczko” – do ugrania czegoś więcej zabrakło czasu.. sił.. formy.. a może wszystkiego po trosze..?

13.04.2012

KCP Team – Streed Squad 4 : 1

Streed Squad mistrzów ALF się nie przestraszył i podjął walkę. Dość powiedzieć, że do 20 minuty na Stadium mieliśmy bezbramkowy wynik (kto choć trochę zna z poprzedniego sezonu, wie, że po tylu minutach muzycy mieli już zazwyczaj rywala położonego na łopatki). Świetnie dyrygował defensywą Przemek Sroka, bardzo dobrze bronił Wiesiek Wrzeszcz, który właśnie w owej 20 minucie raz..jedyny raz w meczu!.. popełnił prosty błąd i wpuścił piłkę do bramki (od tego momentu KCP Team zaczęło spokojniej grać „swoje”). Po przerwie muzycy wypracowali sobie już wyraźną, optyczną – i nie tylko optyczną – przewagę przypieczętowaną dalszymi bramkami. Streed Squadowcy, mimo że do końca nie odpuszczali i dzielnie stawiali opór (Wrzeszcz „dwoił się i troił” w bramce), a nawet próbowali nękać muzyków kontrami, opadli w końcu z sił i nie byli w stanie odmienić losów tego pojedynku. KCP Team odniósł zatem planowe zwycięstwo (bez Pietrzykowskiego i Wiktora w składzie), „ulicznikom” zaś ta przegrana, po walce i w takich rozmiarach, ujmy nie przynosi..

PS Muszę się do czegoś przyznać: otóż na swój sposób też przyczyniłem się do porażki Street Squad: w trakcie meczu, w konwersacji z kibicami, pochwaliłem bowiem ich golkipera mówiąc: „.. Wiesiek w tym spotkaniu bardzo dobrze broni..tylko że jest jeszcze sporo minut do końca, a bramkarz w każdej chwili może zrobić jakiś błąd..”, a ów tekst popełniłem w.. 19 minucie spotkania. No i wykrakałem.

Sorrki Wiesiu…

Czarna Mamba – Włatcy Stadionuf 8 : 5

Mecze studentów z władcami stały zazwyczaj na dobrym poziomie. Tak było i tym razem, choć wcale nie musiało być, bo oba zespoły do tej konfrontacji (po udanych premierach), przystąpiły w składach i s t o t n i e osłabionych – Mamba bez dwójki kluczowych muszkieterów: Kowalskiego (zaczął przygodę z kęckim Hejnałem) i Klisia (wyjazd za granicę); władcy bez frakcji brzeszczańskiej: Stopy i Kasperczyka (powodów absencji nie znam). Pojedynek toczony w strugach ulewnego deszczu, w żywym, szybkim tempie miał w sobie to, co jest solą każdego piłkarskiego widowiska: piękne bramki zdobywane przez zawodników obu drużyn. Pewna wygrana 8:5 sprawiła studentom sporo radości; włatcy, mimo dobrej postawy, byli wyraźnie rozczarowani takim rozstrzygnięciem.

Wyróżnienia? Tym razem dla najskuteczniejszych: Kamila Woźniaka (4 gole) i Iwana Polakowa (3) z Czarnej Mamby oraz Krzysztofa Serwina (3) z włatcuf (strzelał w tym meczu bramki w taki dziwny, trochę futsalowy sposób, z „pazura”).

Ultras Kety – Bajer 15 : 5

Na specjalne życzenie będzie krótko i mało boleśnie.

A zatem: ”kęcki walec” rozjechał kolejną przeszkodę aplikując jej piętnaście bramek. Rozjechana przeszkoda odpowiedziała pięcioma i nie zawracając sobie głowy tym „co było i się zbyło”, z charakterystycznym dla bajerantów optymizmem, myśli już o następnej potyczce. Z KCP Team.

Paweł Kłaput

Szczegółowe tabele, wyniki i strzelcy bramek znajdują się na www.alfnw.futbolowo.pl

 

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności, Społeczne, Sportowe i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Czas na wpisanie wyniku operacji minął. Proszę przeładować CAPTCHA za pomocą ikonki (strzałki).

*