Amatorska Liga Futbolowa 2014 – z przymrużeniem oka… ;-) (ZDJĘCIA)

ORLIK_ALFPrezentujemy Państwu krótkie podsumowanie ALF 2014 w Nowej Wsi oraz statystyki –  głównie autorstwa – Artura Legienia (Włatcy Stadionuf), a w finale (jedna tabela) Michała Wysogląda (K3). Na zdjęciach z kolei uwidocznione jest 5 lat historii ALFa.

12. Bianconerri

Swoisty fenomen, bo w zespole, który z reguły nie mógł nigdy zebrać podstawowej szóstki, bramki strzelało ponad dwudziestu zawodników. Zebry konsekwentnie okupowały ostatnią pozycję w tabeli i do końca nikomu jej nie ustąpiły. Jedynym sukcesem była realizacja hasła na miarę czasu i możliwości: ”uniknąć dwucyfrówki!”. Często, ale nie zawsze udana.

11.Niezniszczalni

Grali , bo jak twierdzą lubią się bawić w kopanie piłki i żadna porażka nie była w stanie ich złamać, a tym bardziej m e n t a l n i e – modny wtręt (patrz: Szaranowicz Włodzimierz)! – zniszczyć. No i jeszcze wygrali arcyważny pojedynek z drużyną bianconerrich, który zagwarantował im zarówno „utrzymanie w lidze” jak i niezłe samopoczucie na przyszłość.

10.Orzeł

Zasłużone orły latały w tym sezonie raz wyżej, raz niżej, ale nikt nie spodziewał się, ze lot nr 15 okaże sie ich ostatnim – podobno przez to, że księgarze nie zgodzili się przełożyć meczu, a w poważniejszej, oficjalnej wersji, że posypał się ze względu na zdrówko i wykartkowanego Nowaka Marcina! Było jak było. Nieważne. Ale walczaków szkoda.

9.Bajer

Pewien stetryczały polityk powiedział kiedyś, że prawdziwych mężczyzn poznaje się nie po tym jak zaczynają, ale jak kończą. Bajeranci Ligę zaczęli fatalnie, ale finiszowali znakomicie. Stąd wniosek: prawdziwi znich mężczyźni, a Mariusz Żurek, z jedynym w tym rocku alfrtickiem (8 bramek w meczu!), to chyba nawet coś więcej.. Macho?

8.Drink

Pijusom w tej edycji ALF granie wychodziło raz lepiej, raz gorzej. Toczyło się i zataczało. Jak to w życiu albo na imprezie. Wiosną było bardziej z akcentem na drink, jesienią już na team. W przyszłości drinkersi mogą coś w Lidze namieszać; oczywiście pod warunkiem, ze przestaną kombinować ze składem i że im się zaginiony w końcówce sezonu zacny kapitan Zacny odnajdzie..

7. K3

K3, oprócz tego, że pogrążyło orłów ( patrz: Orzeł) było zespołem, który najsumienniej podchodził do ALF-owych obowiązków. Zresztą tak jest już od zarania jego dziejów. I choć – jak twierdzi kapitan Michał „Chilavert” Wysogląd – księgarze znają swoje miejsce szeregu, które plasuje ich zazwyczaj gdzieś w środku stawki – to w każdym meczu dawali z siebie wszystko. I za to od organizatora duże brawa.

6.Chłopaki z Ośki

Legenda kęckiego – i nie tylko kęckiego – orlika w pierwszym sezonie ALF-a nie zawojowała, ale w kilku spotkaniach pokazała naprawdę sporą klasę. Można mieć tylko nadzieję, że w następnym sezonie – jeżeli zdecyduje się kontynuować przygodę z New Stadium – będzie lepiej.

  1. Włatcy Stadionuf

Byli blisko pudła. Bardzo blisko. Na wyciągnięcie nogi. Co tam nogi! –małego palca i to z lewej. Ale nie udało się. Po przegranej z Bajerem winą obarczyli wszystkich. No może z wyjątkiem cyklistów. A tak naprawdę – paradoks! –polegli od tego, co było dotychczas ich największym atutem – od położonej w najważniejszym momencie l o g i s t y k i!

PS W sezonie 2014 roku grali naprawdę dobrze!

4. Oldboys Beskid Andrychów

Wiosną o starsi panowie spod Pańskiej Góry wsławili się przede wszystkim awanturami z ciałem sędziowskimi. Jak szło – równo z każdym! była już zupełnie inna – oldboje „ochudli” i skupili się na tym co im przez lata najlepiej wychodziło czyli na graniu. Mimo, że często „robili bokami” (kontuzje połowy kadry) to praktycznie każdy ich mecz – często-gęsto wygrany – oglądało się z duża przyjemnością. I to nie ze względu na ową wygraną. Ze względu na styl.

  1. Kojoty

W poprzednim sezonie stado przeżyło masę fatalnych, bolesnych momentów, po których zapewne długo lizało rany w chaszczach (?) albo w wyimaginowanym wigwamie koło orlika i wyło. Najczęściej do księżyca.W tym sezonie podniosło się z kolan i wskoczyło na pudło. Spory w tym udział fajnej linii pomocy i n i e z ł e g o snajpera z Podlesia..:-)

  1. Ultras Kęty

Wicemistrzostwo ALF czyli jak rok temu. Pewne, ale chyba jakoś bardziej zmęczone, pozbawione entuzjazmu ( przez bezskuteczną pogoń za muzykami?) i niestety ze smugą – a właściwie dwoma smugami – cienia za oddane w końcówce rozgrywek punktów bez gry.

1.KCP

Mistrzostwo ALF czyli jak rok temu. I choć jak zwykle w skromnym, żelaznym składzie to zdobyte w imponującym stylu, z ogromną przewagą nad drugimi w tabeli ultrasami, że już o reszcie peletonu nie wspomnę. Ale jak się ma solidnych i doświadczonych zawodników oraz „ Peszkę”.. sorrki.. Kamila „Kozę” Kozłowskiego, który w kluczowych momentach czyni różnicę, to..wszystko staje się jasne.

GALERIA ZDJĘĆ:

Zawodnikom, Panom Sędziom, Kibicom, Paniom Gospodyniom, Wesołemu Sanitariuszowi Sławkowi oraz wielkiemu fanowi ALF, Marianowi, składam serdeczne podziękowania za wspólnie przeżyty sezon!

Paweł Kłaput

Statystyki, tabele, autorstwa Artura Legienia -> Statystyki sezonu 2014

ORLIK_ALF

fot. fly-video.pl

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności, Inne, Sportowe i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

1 odpowiedź na Amatorska Liga Futbolowa 2014 – z przymrużeniem oka… ;-) (ZDJĘCIA)

  1. paweł kłaput pisze:

    żółta kartka dla Tomasza ” Łidżeta” Kojdra z K3 od Pani Gospodyni Uli, której czujnemu oku nie umknie nic! Nie umknęły jej bystremu wzrokowi też futbolowe trzewiczkiTomasza,nie odpowiadające standardom naszego orlika( fotka nr 47.. 🙂 Tomaszu ..nie idź tą drogą! zmień obuwie!! 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Czas na wpisanie wyniku operacji minął. Proszę przeładować CAPTCHA za pomocą ikonki (strzałki).

*