WSA w Krakowie: Burmistrz Gminy Kęty przewlekle prowadził postępowanie i ma zwrócić koszty sądowe

Niedawno otrzymaliśmy pełne uzasadnienie wyroku sądowego stwierdzającego, że Krzysztof Klęczar przewlekle prowadził postępowanie o udostępnienie informacji publicznej w zakresie wykształcenia pracowników Urzędu Gminy Kęty, jak również że ma zwrócić pełne koszty postępowania. Szczegóły otrzymanego pisemnie wyroku w tym jego sentencja oraz uzasadnienie znajdziecie Państwo poniżej. Tym samym sprawa po niespełna 2 latach formalnie została zakończona. Tak wygląda jawność w gminie Kęty, a przynajmniej jeśli chodzi o to, jakie szkoły/uczelnie oraz kierunki studiów ukończyły pracujące w UG Kęty osoby pełniące funkcje publiczne.

(…) w ocenie Sądu trzykrotne w drodze decyzji „obstawanie” skarżącego organu przy koncepcji, że jest uzasadniona odmowa udostępnienia imion i nazwisk funkcjonariuszy publicznych, co do których została udzielona informacja o ich wykształceniu (w decyzji z dnia 11 lipca 2016 i w decyzji z dnia 10 października 2016 w decyzji z dnia 30 czerwca 2017 r.) stanowi wyraz przewlekłości w działaniu skarżonego organu w tym zakresie informacji publicznej. – orzekł WSA w Krakowie w stosunku do działań burmistrza Gminy Kęty Krzysztofa Klęczara.

Ale od początku… Przypomnijmy treść pierwotnego wniosku o udostępnienie informacji publicznej z 27 czerwca 2016 r.:

Szanowni Państwo,

Opierając się na ustawie o dostępie do informacji publicznej proszę o niezwłoczne udostępnienie informacji publicznej na adres e-mail {…} w zakresie:

– zestawienie pracowników (imiona i nazwiska) Urzędu Gminy Kęty z podziałem na Referat/Biuro/Stanowisko (itd.) wraz ze wskazaniem nazwy ukończonego kierunku studiów lub szkoły (+ specjalność, + ewentualnie nazwa kierunku ukończonych studiów podyplomowych – jeśli dotyczy) tego pracownika, oraz w którym wydziale, biurze, itd dany pracownik jest zatrudniony,

wedle przykładowego, rekomendowanego przeze mnie wzoru:

1) Wydział A – Pracownik X Y – kierunek: prawo – studia podyplomowe: dziennikarstwo
2) Wydział A – Pracownik Z W – kierunek: ochrona środowiska
3) Wydział B – Pracownik T R – kierunek: informatyka
4) Stanowisko ds. …. – Pracownik U D – kierunek: finanse i rachunkowość – specjalność: rachunkowość
5) Biuro …
6) – 
7) Skarbnik – 
itd.

=====

Burmistrz udostępnił część informacji, ale nie w pełnym zakresie zgodnie z wnioskiem, dlatego w pozostałym musiał wydać decyzję odmowną, którą to następnie zaskarżyliśmy do Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Krakowie.

SKO w Krakowie wydało decyzję, ale naszym zdaniem z naruszeniem prawa, ponieważ uznawało w głównej części decyzję burmistrza Kęt za prawidłową.

Stąd też sprawę skierowaliśmy do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie.

Sąd ten w dniu 8 lutego 2017 r. wydał wyrok (sygn. akt II SA/Kr 1349/16), który uchylał wcześniejszą błędną decyzję SKO w Krakowie z 26 sierpnia 2016 r. i nakazał temu organowi ponowne, prawidłowe już, rozpatrzenie sprawy przy uwzględnieniu wyrażonego zapatrywania i oceny WSA w tym wyroku:

W uzasadnieniu tego wyroku wskazano, że zaskarżona decyzja SKO w Krakowie wydana została z naruszeniem przepisu prawa materialnego – art. 5 ust. 2 ustawy w z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej w stopniu mającym wpływ na wynik sprawy.

O dalszym przebiegu sprawy możecie przeczytać z poniższej dokumentacji kolejnego wyroku sądu, który został wydany w konsekwencji naszej skargi o przewlekłość postępowania w sprawie udostępnienia informacji publicznej.

Kęty wielokrotnie bowiem odmawiał udostępnienia pełnej informacji publicznej w zakresie wykształcenia osób pełniących funkcje publiczne w urzędzie (utajniał część danych dotyczących poziomu wykształcenia niektórych stanowisk w urzędzie).

Warto przeczytać, ile sił i środków (pisma, znaczki, zaangażowani pracownicy urzędu, sądu, SKO) musiało być przeznaczone na tę sprawę! Zwróćcie Państwo uwagę, ile decyzji odmownych wydał burmistrz, następnie SKO, które te decyzje uchylało… Nie liczymy już czasu, środków i sił po naszej stronie. 

Poniżej zdjęcie akt tej sprawy w naszym archiwum (może tego nie widać, ale to kilkaset zapisanych stron pism/decyzji/wyroków zresztą to i tak nie wszystko):

W niniejszej sprawie pomagało nam stowarzyszenie Sieć Obywatelska Watchdog Polska, dbające o transparentność życia publicznego, za wsparcie które bardzo dziękujemy.

Zobaczcie jak to wyglądało. Na czerwono zaznaczyliśmy m.in. kolejne etapy sprawy:

(KLIKNIJ aby powiększyć)












Komentarz redakcyjny:

Niebywałe, jak w prostej wydawało by się sprawie jawności poziomu wykształcenia osób pełniących funkcje publiczne w Urzędzie Gminy Kęty, stawiane były przez Burmistrz kłody i przeszkody. Przecież w wielu sprawach w Polsce poziom wykształcenia osób pełniących funkcje publiczne tj. referent, czy audytor wewnętrzny, czy strażnik miejski i to z imienia i nazwiska jest uznawany przez sądy za jawny. 

Burmistrz Kęt wielokrotnie jednak odmawiał udostępnienia informacji publicznej, mimo  kolejnych decyzji SKO w Krakowie. 

Dopiero drugi wyrok sądu w Krakowie (oraz umorzenie sprawy przez najwyraźniej „zmęczone” tą sprawą krakowskie SKO) zmusił burmistrza Gminy Kęty Krzysztofa Klęczara do zaprzestania łamania prawa i udostępnienia informacji publicznej zgodnie ze wskazówkami sądu/SKO. 

W końcu burmistrz zwrócił też koszty postępowania.

Mamy tylko nadzieję, że ze swojej kieszeni, a nie kasy podatników…

W każdym razie, wkrótce postaramy się opublikować przedmiotową informację publiczną (wykaz pracowników z imienia i nazwiska oraz tego, jakie szkoły i uczelnie pokończyli, pełniąc funkcje publiczne w Urzędzie), oraz informację, z jakich/czyich środków nastąpił zwrot kosztów procesowych.

Przy okazji przypominamy znamienny wpis sprzed 2 lat wraz z komentarzem:

Na sesji Burmistrz do mieszkańca: mnie wybrało 9 tys. mieszkańców, a pan jest samozwańczym szeryfem!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności, Ciekawostki, Inne, Społeczne, Urzędowe i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

3 odpowiedzi na „WSA w Krakowie: Burmistrz Gminy Kęty przewlekle prowadził postępowanie i ma zwrócić koszty sądowe

  1. Podatnik pisze:

    Kolejna sprawa przegrana z MiEW w Osieku za wszystkie te kompromitujące sprawy płacą podatnicy. Niestety dalej są ukrywane kwoty odliczeń, ulg, zwolnień za lata 2016,2017. Ukrywa się nagrody dla urzędników kęckich spółek, rozstrzygnięcia konkursów na stanowiska urzędnicze.

  2. Mieszkaniec pisze:

    Oczywiście władza nigdy i nigdzie nie jest kryształowa. Kiedy wszystko wolno, znikają opory. Poczucie bezkarności rozbestwia i skłania do przesuwania granic uczciwości, przyzwoitości, moralności. Zazwyczaj jednak największe miernoty rządzą w białych rękawiczkach, bo zachowanie pozorów pozwala utrzymać w miarę dobry wizerunek w oczach nie tylko zwolenników, ale i politycznie niezaangażowanych.

  3. Mieszkaniec pisze:

    Zrobili sobie kolesie prywatne miasto za nasze pieniądze.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Czas na wpisanie wyniku operacji minął. Proszę przeładować CAPTCHA za pomocą ikonki (strzałki).

*