Zwycięstwo w sobotni poranek: Niwa Nowa Wieś – Unia Oświęcim 4:3 (1:1)

LKS NIWA NOWA WIEŚNiwa Nowa Wieś pokonała w sobotni poranek (tj. 2 lutego 2013 r.) oświęcimską Unię 4:3 (1:1) w swoim drugim meczu sparingowym tej zimy. Spotkanie odbyło się na sztucznej murawie w Pszczynie.

Bramki dla Niwy: Mariusz Piskorek – 3, Bogdan Swarzyński.

Niwa: Artur Kuźma – Tomasz Chwierut (46′ Krzysztof Pawlusiak), Testowany 1, Szymon Śliwa, Wojciech Góral – Piotr Merta (46′ Testowany 3), Szymon Nowicki (74′ Jakub Makowski), Mariusz Piskorek, Sebastian Kajor (46′ Bogdan Swarzyński) – Przemysław Dudzic (46′ Przemysław Tlałka), Testowany 2 (70′ Testowany 4).

Punktualnie o godzinie dziewiątej rano na sztuczną murawę w Pszczynie wbiegli zawodnicy Niwy Nowa Wieś i Unii Oświęcim. Mimo wczesnej pory, to piłkarze z Oświęcimia obudzili się szybciej i już po upływie 60 sekund objęli prowadzenie. Po krótko rozegranym rzucie rożnym, jeden z oświęcimskich zawodników posłał dośrodkowanie na krótki słupek, a tam jego kolega z zespołu lekko musnął futbolówkę i to wystarczyło aby ta ugrzęzła w długim rogu bramki strzeżonej przez Artura Kuźmę.

Mimo, że był to tylko mecz sparingowy, to oba zespoły zaprezentowały męski, twardy futbol.

Podopieczni Andrzeja Tomali szybko próbowali reagować, jednak brakowało dokładności pod bramką Unii lub zdecydowania w podjęciu decyzji. Dopiero po pół godzinie gry piłkarze z Nowej Wsi przeprowadzili koronkową akcję. Po odbiorze w środku pola kilkoma podaniami z pierwszej piłki przedostali się pod bramkę Unii, po czym z lewej strony Szymon Nowicki wyłożył futbolówkę Mariuszowi Piskorkowi, a ten z okolicy 7 metrów nie mógł spudłować. Akcja marzenie i wynik do przerwy remisowy.

W drugiej części gry zawodnicy obu ekip się „rozstrzelali”, ale należy podkreślić, że nie bez winy byli przy tym obrońcy. I to zarówno w zespole z Nowej Wsi, jak i Oświęcimia. Najpierw jednak prowadzenie objęła Unia. Piłkarze z Oświęcimia wyprowadzili szybką akcję po której zdobyli gola. Oświęcimianie prowadzeniem nie cieszyli się zbyt długo, bo kilka chwil później piłkę w polu karnym przyjął Przemysław Tlałka, po czym został powalony przez oświęcimskiego golkipera.

Mariusz Piskorek (nr 10) najczęściej nękał oświęcimską defensywę.

Gwizdek sędziego milczał, więc do bezpańskiej piłki dopadł Piskorek i skierował ją do pustej bramki. Później festiwal błędów rozpoczęli obrońcy. Najpierw jeden ze stoperów Unii wybijał piłkę tak niefortunnie, że „nastrzelił” Bogdana Swarzyńskiego czym zaskoczył swojego bramkarza, który był bezradny w tej sytuacji i nie zdołał dosięgnąć piłki. Błędu w obronie nie ustrzegł się również Wojciech Góral, który zdecydował się na wyrzut piłki z autu do Artura Kuźmy, jednak zrobił to zbyt lekko i piłkę przejął jeden z zawodników Unii, po czym skierował ją do pustej bramki. Wynik w samej końcówce ustalił Mariusz Piskorek. Najpierw jednak 17-letni Jakub Makowski, który meczem z Unią zadebiutował w seniorach Niwy dośrodkował z lewej strony w pole karne, tam Swarzyński zgrał do wspomnianego Piskorka, a ten zdobył swoją trzecią bramkę w tym spotkaniu.

Źródło:
http://niwaseniorzy.futbolowo.pl

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności, Inne, Społeczne, Sportowe i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Czas na wpisanie wyniku operacji minął. Proszę przeładować CAPTCHA za pomocą ikonki (strzałki).

*